sobota, 9 listopada 2013

Wszystko mnie denerwuje.

No i czemu mnie to dziwi? Na prawdę nie mam pojęcia. Za każdym razem tak jest, a nie powinno. Trochę mi się śmiać chce:)
Kiedy dobrze się układa, musi się coś zepsuć m u s i. Przecież przedwczoraj było miło. Na przerwie dosiadł się do mnie. Na lekcji sam podał mi kartkę, o nic go nie prosiłam. Ale kurde, o co mu chodzi. Serio, nie mam pojęcia. Sam mi powiedział, że chce żeby było dobrze, ale chyba jednak nie:)
Już sama nie wiem. Chciałabym zerwać z nim kontakt, bo mnie to wszystko już denerwuje. Ale za każdym razem kiedy próbuje to zrobić, to on robi coś takiego, że jednak jest tak jak było.
MAM DOŚĆ.
On przy mnie specjalnie rozmawia z moim wrogiem.. nie wspomnę, że to jego wróg jeszcze gorszy niż mój. Ale on mi musi przecież robić na złość, bo jak inaczej, no jaaaaaaaak?
i d i o t a.